Zaznacz stronę

Analiza SWOT to zestawienie czterech list: mocnych i słabych stron Twojej firmy oraz szans i zagrożeń płynących z otoczenia. Jej sens pojawia się jednak dopiero wtedy, gdy zestawisz te pola ze sobą i wyciągniesz z nich jedną konkretną decyzję. Sama wypełniona tabela niczego nie zmienia. Zmienia coś dopiero zdanie, które z niej zapiszesz: na czym gramy w najbliższych miesiącach i czego pilnujemy.

Większość poradników kończy się na opisaniu czterech pól. Właściciel małej firmy wypełnia je przy biurku, odkłada kartkę do szuflady i wraca do codziennej gonitwy. Pół roku później tabela jest nieaktualna, a decyzji z niej żadnej nie wypłynęło. To najczęstszy sposób, w jaki SWOT marnuje się w praktyce.

W tym tekście robimy SWOT od drugiej strony. Najpierw szybko porządkujemy, co oznaczają cztery pola i jak je rzetelnie wypełnić. Potem pokazujemy skonstruowany przykład małej firmy. Na końcu, w najważniejszej części, zestawiamy pola ze sobą tak, żeby wyszła z nich decyzja, i wskazujemy, gdzie analiza SWOT się kończy, a zaczyna strategia.

Czym jest analiza SWOT i co znaczą jej cztery pola

SWOT to metoda porządkowania sytuacji firmy w czterech polach, a nazwa to skrót od angielskich słów: Strengths, Weaknesses, Opportunities, Threats, czyli mocne strony, słabe strony, szanse i zagrożenia. Każde pole to po prostu lista. Cała sztuka polega na tym, żeby wpisać do nich rzeczy prawdziwe, a nie te, które chcielibyśmy o sobie usłyszeć.

Pola nie są przypadkowym zbiorem list. Dzielą się według dwóch prostych osi. Pierwsza oś to to, czy czynnik jest korzystny, czy niekorzystny. Po korzystnej stronie są mocne strony i szanse, po niekorzystnej słabe strony i zagrożenia. Druga oś to to, czy czynnik pochodzi z wnętrza firmy, czy z jej otoczenia. Mocne i słabe strony masz u siebie, szanse i zagrożenia dzieją się na zewnątrz, niezależnie od Ciebie.

Dlaczego dzielimy czynniki na wewnętrzne i zewnętrzne?

Bo na jedne masz wpływ, a na drugie nie, i to zmienia sposób działania. Wnętrze firmy to Twoje decyzje, zasoby i nawyki, więc mocne i słabe strony możesz wzmacniać albo naprawiać od ręki. Szanse i zagrożenia to ruchy rynku, mody, konkurenci i przepisy, których nie zmienisz, ale do których możesz się przygotować. Gdy mylisz te dwie osie, zaczynasz walczyć z pogodą zamiast wziąć parasol.

Prosty test przynależności wygląda tak. Zadaj sobie pytanie, czy dany czynnik istniałby, gdyby Twojej firmy nie było. „Mała sala” istnieje tylko w Twojej firmie, więc to słaba strona. „Nowy biurowiec obok” istniałby niezależnie od Ciebie, więc to szansa z otoczenia. To rozróżnienie decyduje później o tym, czy coś poprawiasz u siebie, czy tylko ustawiasz się pod zmianę na rynku.

Jak zrobić analizę SWOT krok po kroku

Rzetelny SWOT powstaje w czterech krokach: ustalasz cel, wypełniasz cztery pola konkretami, odsiewasz ogólniki, a potem ustawiasz pozycje według ważności. Bez pierwszego i ostatniego kroku dostajesz samą tabelę, a nie narzędzie do decyzji.

Zacznij od celu, bo bez niego pola rozmywają się w nieskończoność. „Analiza SWOT mojej firmy” to temat zbyt szeroki. „SWOT pod decyzję, czy otworzyć sprzedaż na wynos przed pracą” albo „SWOT przed wejściem w drugą usługę” daje ostre granice. Przy jasnym celu od razu widać, które mocne strony są istotne, a które tylko miło wyglądają na liście.

Potem wypełniaj pola konkretami, nie hasłami. „Dobra obsługa” to ogólnik, który wpisałaby każda firma. „Właściciel zna stałych gości po imieniu i pamięta ich zamówienia” to już mocna strona, której konkurent z sieci nie skopiuje. Zasada jest jedna. Jeśli ten sam punkt mógłby wpisać dowolny konkurent, to nie jest Twoja mocna strona, tylko wymóg wejścia na rynek.

Skąd wziąć szczere mocne i słabe strony?

Z zewnątrz, nie tylko z własnej głowy, bo właściciel widzi firmę inaczej niż klient. Przejrzyj opinie i oceny, które już masz, i wypisz, za co ludzie Cię chwalą, a o co pytają z niepokojem. Zapytaj dwóch, trzech stałych klientów wprost, dlaczego wracają i co by zmienili. To, co usłyszysz, bywa inne niż to, co sam uznałeś za swój atut.

Słabe strony boli się wpisywać, więc łatwo je pomijać. Pomaga odwrócenie pytania: gdzie najczęściej tracisz klienta i w którym momencie najczęściej się tłumaczysz. Jeśli co tydzień mówisz komuś „przepraszam, dziś już zamykam” albo „nie przyjmujemy kartą”, masz gotowe słabe strony. Szczery wpis tutaj jest wart więcej niż dziesięć ostrożnych.

Jak nie pomylić słabej strony z zagrożeniem?

Sprawdzasz, czy problem siedzi u Ciebie, czy na zewnątrz. „Mam tylko jedną osobę na zmianie” to słaba strona, bo to Twoja organizacja pracy i możesz ją zmienić. „Rosną stawki najmu w okolicy” to zagrożenie, bo dzieje się na rynku niezależnie od Ciebie. Ta sama sytuacja bywa jednym albo drugim, zależnie od tego, kto ją kontroluje, więc za każdym razem pytaj o źródło.

Gdy wszystkie cztery pola są wypełnione, ustaw pozycje według wagi. W każdym polu zaznacz dwa, trzy punkty, które naprawdę ważą na wyniku, i odłóż resztę. Tabela, w której każde pole ma dziesięć równorzędnych haseł, jest nie do użycia. Krótka lista uporządkowana według ważności prowadzi prosto do następnego kroku, czyli do zestawiania pól ze sobą.

Przykład analizy SWOT małej firmy

Poniższy przykład jest skonstruowany na potrzeby tego poradnika i nie opisuje żadnej prawdziwej firmy ani jej danych. Bierzemy przykładową, małą kawiarnię na osiedlu, prowadzoną przez właściciela z jedną osobą na zmianie, i układamy dla niej SWOT pod jeden cel: czy wejść w poranną sprzedaż kawy i wypieków na wynos.

Czynniki wewnętrzne Czynniki zewnętrzne
Mocne strony
wypieki robione na miejscu, nie z mrożonki; stali goście z sąsiedztwa, znani po imieniu; lokal przy przystanku, na trasie do pracy
Szanse
nowy biurowiec oddawany obok (poranny ruch pieszych); rosnące zainteresowanie kawą dobrej jakości; brak dobrej kawy na wynos w najbliższej okolicy
Słabe strony
mała sala i kilka miejsc siedzących; brak oferty na wynos rano; nieaktualna wizytówka w Google (złe godziny); jedna osoba na zmianie w szczycie
Zagrożenia
sieciowa kawiarnia zapowiada punkt 200 metrów dalej; rosnące stawki najmu; latem ruch na osiedlu wyraźnie spada

Zwróć uwagę, że pola są wypełnione konkretami przypiętymi do jednego celu, a nie ogólnym portretem firmy. Nie ma tu „dobrej atmosfery” ani „pasji do kawy”, bo te hasła nie pomagają podjąć decyzji o sprzedaży na wynos. Jest za to „lokal przy przystanku” i „nowy biurowiec obok”, bo jedno z drugim bezpośrednio łączy się z porannym ruchem. Tak wypełniona tabela jest gotowa do najważniejszego kroku.

Co zrobić z SWOT-em, czyli jak przejść od tabeli do decyzji

Decyzja z analizy SWOT rodzi się dopiero z zestawienia pól ze sobą, a nie z samego ich wypełnienia. Ten krok nazywa się konfrontacją. Bierzesz pola parami i pytasz, co z ich spotkania wynika dla działania. To właśnie tutaj tabela zamienia się w plan, a większość poradników w tym miejscu milczy.

Z czterech pól powstają cztery rodzaje par, a każda podpowiada inny typ ruchu:

  • Mocne strony + szanse – gdzie swoim atutem możesz wejść w okazję z rynku, zanim zrobi to ktoś inny. To kierunek rozwoju i najczęściej pierwsze miejsce do szukania decyzji.
  • Mocne strony + zagrożenia – czym się obronisz, gdy rynek się pogorszy. To ruch zachowawczy. Używasz tego, co masz, żeby przetrwać gorszy okres.
  • Słabe strony + szanse – co musisz u siebie naprawić, żeby w ogóle sięgnąć po okazję. To zwykle lista rzeczy do zrobienia, zanim zaczniesz.
  • Słabe strony + zagrożenia – gdzie jesteś najbardziej odsłonięty i czego pilnować, żeby nie wpaść. To pole ostrzegawcze, nie rozwojowe.

Jak zestawić pola, żeby wyszła z nich decyzja?

Zacznij od pary mocnych stron i szans, bo tam najczęściej leży ruch do przodu. W naszym przykładzie wypieki na miejscu i lokal przy przystanku spotykają się z nowym biurowcem i brakiem dobrej kawy na wynos w okolicy. Z tego spotkania wynika konkretna decyzja: uruchomić poranne zestawy kawa plus wypiek na wynos, zanim sieciówka otworzy punkt obok. To jedno zdanie, które z tabeli naprawdę wychodzi.

Zestaw teraz tę decyzję z polem słabych stron, żeby zobaczyć, co ją blokuje. Brak oferty na wynos rano i nieaktualna wizytówka w Google to dwie przeszkody, które trzeba usunąć przed startem, a nie po nim. Decyzja rozpada się więc na trzy konkretne zadania: przygotować poranne zestawy, naprawić godziny w wizytówce i rozstawić obsługę tak, żeby jedna osoba wyrobiła się w szczycie. Dopiero taka lista jest efektem analizy, bo mówi, co zrobić w poniedziałek rano.

Nie każda para musi dać decyzję i nie chodzi o wypełnienie wszystkich czterech. Chodzi o to, żeby z całej tabeli wyszło jedno, dwa zdania zaczynające się od czasownika: „uruchamiamy”, „naprawiamy”, „odkładamy”. Jeśli po konfrontacji nie potrafisz zapisać takiego zdania, SWOT jeszcze się nie skończył. Skończy się, gdy z czterech list zrobi się plan działania.

Najczęstsze błędy w analizie SWOT małej firmy

Większość nieudanych analiz SWOT pada na tych samych kilku błędach. Każdy z nich zatrzymuje tabelę w pół drogi do decyzji. Warto je znać zawczasu, bo łatwiej ich uniknąć niż naprawić gotową, bezużyteczną kartkę.

Pierwszy błąd to ogólniki zamiast konkretów. „Dobra jakość”, „miła obsługa”, „konkurencyjne ceny” pasują do każdej firmy, więc nie mówią nic o Twojej. Drugi to mylenie osi, czyli wpisywanie czynników zewnętrznych do mocnych i słabych stron albo odwrotnie. Trzeci to brak celu, przez który tabela puchnie do kilkudziesięciu punktów i nie da się z niej niczego wybrać.

Czwarty błąd jest najważniejszy i to od niego zaczęliśmy: zatrzymanie się na wypełnieniu pól. Tabela bez konfrontacji i bez zapisanej decyzji to ćwiczenie, nie narzędzie. Piąty błąd to traktowanie SWOT jako dokumentu na zawsze. Rynek się zmienia, więc analiza, która ma pół roku, zwykle wymaga przejrzenia przed kolejną większą decyzją. Lepiej zrobić krótki SWOT co jakiś czas pod konkretny wybór niż jeden wielki raz na kilka lat.

Gdzie analiza SWOT się kończy, a zaczyna strategia

Analiza SWOT to narzędzie diagnozy, a nie gotowa strategia ani propozycja wyróżnika. Porządkuje sytuację i podpowiada kierunek, ale nie zastępuje decyzji o tym, jak firma ma się rozwijać i czym ma się różnić od innych. To rozróżnienie oszczędza rozczarowania, bo od SWOT-u nie należy oczekiwać więcej, niż potrafi dać.

SWOT jest jednym z kroków w większej całości, czyli w strategii marketingowej. Strategia odpowiada na pytanie, dokąd zmierzasz i jakimi krokami, a SWOT jest w niej etapem diagnozy, który te kroki uzasadnia. Jak ułożyć taką strategię i gdzie w niej mieści się analiza, opisujemy osobno w tekście o tym, czym jest strategia marketingowa. Wnioski ze SWOT-u przekładasz potem na konkretne działania, a te spinasz w plan marketingowy z terminami i osobą odpowiedzialną.

Dwie granice warto zaznaczyć wprost, żeby nie oczekiwać od SWOT-u cudzej roboty. Jeśli szansę albo zagrożenie dopiero przeczuwasz, a nie widzisz jej w danych, potrzebujesz najpierw rozpoznania otoczenia, które opisujemy w tekście o tym, jak zrobić badanie rynku i analizę konkurencji. SWOT korzysta z jego wyników, a nie zastępuje go zgadywaniem. Z drugiej strony nazwanie tego, czym konkretnie się wyróżniasz, czyli przewagi konkurencyjnej i USP, to już osobna praca, która zaczyna się tam, gdzie SWOT się kończy. Mocna strona to surowiec, a wyróżnik to gotowe zdanie, którego konkurent nie może o sobie powiedzieć.

Najczęstsze pytania o analizie SWOT

Co to znaczy SWOT?

SWOT to skrót od czterech angielskich słów: Strengths, Weaknesses, Opportunities, Threats, czyli mocne strony, słabe strony, szanse i zagrożenia. To nazwa metody, która porządkuje sytuację firmy w czterech listach. Mocne i słabe strony dotyczą wnętrza firmy, a szanse i zagrożenia jej otoczenia.

Jak czyta się analizę SWOT?

Nie czyta się jej polami po kolei, tylko parami. Zestawiasz mocne strony ze szansami, mocne strony z zagrożeniami, słabe strony ze szansami i słabe strony z zagrożeniami, a z każdego zestawienia wyciągasz wniosek do działania. Dopiero taka konfrontacja zamienia tabelę w decyzję. Samo odczytanie czterech list niczego nie rozstrzyga.

Jak zrobić analizę SWOT małej firmy krok po kroku?

Zacznij od jednego celu, na przykład konkretnej decyzji, którą rozważasz. Wypełnij cztery pola konkretami, nie hasłami pasującymi do każdej firmy. Odsiej ogólniki i zostaw w każdym polu dwa, trzy punkty, które naprawdę ważą. Na końcu zestaw pola ze sobą i zapisz z nich jedno, dwa zdania o tym, co robisz, a czego pilnujesz.

Czym różni się słaba strona od zagrożenia?

Słaba strona jest wewnątrz firmy i masz na nią wpływ, na przykład mała sala czy brak płatności kartą. Zagrożenie jest na zewnątrz i dzieje się niezależnie od Ciebie, na przykład nowy konkurent w okolicy albo rosnące ceny najmu. Prosty test: zapytaj, czy ten czynnik istniałby, gdyby Twojej firmy nie było. Jeśli tak, to czynnik z otoczenia.

Ile punktów powinno być w każdym polu SWOT?

Mniej, niż podpowiada pierwszy odruch. Lepiej zostawić w każdym polu dwa, trzy punkty, które realnie ważą na decyzji, niż wpisać po dziesięć równorzędnych haseł. Zbyt długa lista jest nie do użycia, bo nie da się z niej niczego wybrać. Analizę zawsze robisz pod konkretny cel, więc do pól wpisujesz tylko to, co z tym celem się łączy.

Czy analiza SWOT zastępuje strategię albo badanie rynku?

Nie. SWOT to narzędzie diagnozy, które porządkuje sytuację i podpowiada kierunek, ale nie jest ani gotową strategią, ani rozpoznaniem rynku. Dane o otoczeniu bierzesz z badania rynku i analizy konkurencji, a decyzję o kierunku rozwoju układasz w strategii marketingowej. SWOT jest jednym z etapów między jednym a drugim.

O autorze: Marcin Zagórski – specjalista ds. marketingu małych firm i autor bloga DCWM (Dolnośląskie Centrum Wsparcia Marketingowego). Pisze o promocji mikro i małych firm bez dużych budżetów reklamowych, z naciskiem na to, co przedsiębiorca może zrobić samodzielnie.

Ten tekst opisuje analizę SWOT jako ogólną metodę planowania. Przykład małej kawiarni jest skonstruowany na potrzeby poradnika i nie przedstawia danych prawdziwej firmy. W tekście nie podajemy statystyk rynkowych bez źródła.

Kontakt: kontakt@dcwm.pl



Secured By miniOrange