Zaznacz stronę

USP to jedno konkretne zdanie o tym, czego klient nie dostanie u konkurencji, a przewaga konkurencyjna to realny powód, dla którego możesz tak powiedzieć. Slogan i propozycja wartości to jeszcze co innego. Kto te pojęcia myli, obiecuje „wysoką jakość” i brzmi dokładnie jak wszyscy obok.

Większość właścicieli małych firm na pytanie „czym się wyróżniasz” odpowiada hasłami, pod którymi podpisze się każdy konkurent w okolicy. Indywidualne podejście, uczciwe ceny, doświadczenie. To nie są wyróżniki, tylko oczekiwany standard, a klient czyta je jak tło i przewija dalej. Problem nie leży w tym, że firma jest nijaka. Leży w tym, że nikt nie nazwał tego, co już ją odróżnia.

Poniżej rozdzielamy trzy rzeczy, które wiecznie się zlewają, czyli USP, slogan i propozycję wartości. Pokazujemy prosty test, który odsiewa fałszywe wyróżniki, prowadzimy przez nazwanie własnego USP krok po kroku i rozkładamy to na przykładzie. W DCWM piszemy o marketingu małych firm bez dużych budżetów, więc trzymamy się tego, co przedsiębiorca może zrobić sam, przy biurku i bez agencji.

Czym jest USP i czym różni się od przewagi konkurencyjnej

USP to jedna rzecz, którą mówisz klientowi, a przewaga konkurencyjna to realna cecha firmy, która za tą obietnicą stoi. Skrót USP pochodzi od angielskiego unique selling proposition, czyli unikalnej propozycji sprzedaży. Po polsku najprościej nazwać to wyróżnikiem, czyli powodem, dla którego klient ma wybrać Ciebie, a nie kogoś obok.

Te dwa pojęcia łatwo pomylić, bo opisują tę samą sytuację z dwóch stron. Przewaga konkurencyjna to fakt o Twojej firmie. Masz własny transport, pracujesz w weekendy, znasz branżę od środka, bo sam w niej siedziałeś piętnaście lat. USP to zdanie, które z tego faktu robisz i kierujesz do klienta. Przewaga jest w firmie, USP jest w głowie odbiorcy.

Kolejność ma znaczenie, bo z niej wynika, czego nie da się przeskoczyć. Najpierw musisz mieć realną przewagę, dopiero potem możesz uczciwie nazwać USP. Jeśli zaczniesz od ładnego hasła, a za nim nic nie stoi, klient zweryfikuje to przy pierwszym kontakcie i wróci rozczarowany. Wyróżnik na papierze bez pokrycia w firmie szkodzi bardziej niż jego brak.

Czy USP i przewaga konkurencyjna to to samo?

Nie, choć opisują jeden wyróżnik. Przewaga konkurencyjna odpowiada na pytanie „co realnie robisz lepiej lub inaczej”, a USP na pytanie „jak to powiesz klientowi w jednym zdaniu”. Można mieć przewagę i nie umieć jej nazwać, i to jest najczęstszy przypadek u małych firm. Można też napisać zgrabne USP bez przewagi pod spodem, i to jest przypadek najgroźniejszy, bo rozjeżdża się z rzeczywistością.

USP, slogan i propozycja wartości to trzy różne rzeczy

USP mówi, czym się wyróżniasz, slogan to chwytliwe hasło, a propozycja wartości to pełna obietnica korzyści dla konkretnego klienta. Wszystkie trzy opisują Twoją ofertę, ale każde na innym poziomie i w innym celu, dlatego wrzucanie ich do jednego worka kończy się tekstem, który nic nie znaczy.

Najłatwiej zobaczyć różnicę, gdy postawi się je obok siebie.

Pojęcie Na co odpowiada Długość i rola
Przewaga konkurencyjna Co realnie robisz lepiej lub inaczej niż konkurencja Fakt o firmie, fundament pozostałych dwóch
USP Dlaczego klient ma wybrać właśnie Ciebie Jedno zdanie, wyróżnik oparty na przewadze
Propozycja wartości Jaką korzyść i dla kogo rozwiązuje Twoja oferta Kilka zdań, pełniejsza obietnica dla klienta
Slogan Jak zapaść w pamięć Krótkie, chwytliwe hasło, forma komunikacji

USP i slogan działają na różnych piętrach. USP to treść, czyli prawdziwy powód wyboru, który musi mieć pokrycie w firmie. Slogan to opakowanie tej treści w formę łatwą do zapamiętania. Dobry slogan zwykle wyrasta z USP, ale samodzielnie niczego nie udowodni. Jeśli nie stoi za nim wyróżnik, zostaje tylko chwytliwą formą bez treści.

Co to jest propozycja wartości?

Propozycja wartości to krótki opis tego, jaką korzyść dostaje konkretny klient i jaki problem mu znika. Jest szersza od USP, bo nie skupia się wyłącznie na tym, co Cię odróżnia, lecz na całej obietnicy. Mówi, dla kogo jest oferta, co klient zyskuje i dlaczego to dla niego ważne. USP bywa jej najmocniejszym składnikiem, ale propozycja wartości obejmuje też rzeczy, które robisz tak samo dobrze jak inni, o ile są dla klienta istotne.

Po co firmie slogan, skoro ma USP?

Bo pełnią inne zadania. USP przekonuje, slogan przypomina. Zdanie opisujące wyróżnik bywa za długie i za rzeczowe, żeby chodziło klientowi po głowie, więc z jego sensu robisz krótkie hasło, które łatwo zapamiętać i powtórzyć. To, jak zamienić wyróżnik w słowa, które pracują na stronie i w reklamie, opisujemy osobno w tekście o copywritingu dla małej firmy. Sam slogan bez prawdziwego USP pod spodem to jednak dekoracja, nie argument.

Test „czy konkurent mógłby powiedzieć to samo”

Jeśli pod Twoim zdaniem o wyróżniku podpisze się dowolny konkurent, to nie jest USP, tylko oczekiwany standard. To najprostszy sprawdzian, jaki masz pod ręką. Bierzesz swoje zdanie, wkładasz je w usta najbliższej konkurencyjnej firmy i patrzysz, czy brzmi równie wiarygodnie. Jeśli tak, wyrzucasz je i szukasz dalej.

Weź „oferujemy wysoką jakość w uczciwej cenie”. Pod tym podpisze się każdy, bo nikt nie reklamuje się hasłem „niska jakość w zawyżonej cenie”. To samo dotyczy „indywidualnego podejścia”, „wieloletniego doświadczenia” i „profesjonalnej obsługi”. To nie są kłamstwa, one po prostu nic nie rozstrzygają, bo mówi je cała branża naraz. Klient słyszy je tak często, że przestały cokolwiek znaczyć.

Prawdziwe USP testu nie przechodzi, czyli konkurent nie może go powtórzyć bez kłamstwa. „Przyjmujemy psy także w nocy, bo mamy dyżur całodobowy” da się sprawdzić i albo jest prawdą, albo nie. „Wyceniamy naprawę w dwie godziny, a nie w dwa dni” to konkret, który część konkurencji musiałaby zaprzeczyć. Im trudniej konkurentowi podpisać się pod Twoim zdaniem, tym mocniejszy masz wyróżnik.

Dlaczego „wysoka jakość” i „indywidualne podejście” to nie USP?

Bo opisują standard, którego klient oczekuje domyślnie, a nie różnicę. Jakość i uważna obsługa to warunek wejścia do gry, nie przewaga w grze. Klient zakłada, że je masz, zanim w ogóle zacznie Cię porównywać. Mówiąc je na głos, potwierdzasz oczywistość i zużywasz na to miejsce, w którym mógłbyś powiedzieć coś, co faktycznie przechyla decyzję na Twoją stronę. Wyróżnik zaczyna się tam, gdzie kończy się to, co musi mieć każdy.

Jak nazwać swoje USP krok po kroku

USP znajdujesz na przecięciu tego, co robisz lepiej, i tego, na czym zależy klientowi, więc go nie wymyślasz, tylko nazywasz to, co już masz. Praca polega na zebraniu faktów o firmie i konfrontacji ich z realnymi potrzebami klienta, a nie na burzy mózgów nad efektownym hasłem. Prowadź ją w czterech krokach.

  1. Wypisz, co robisz inaczej niż najbliższa konkurencja. Godziny, sposób pracy, zakres usługi, pochodzenie, specjalizacja, kontakt. Każdy drobiazg, nawet jeśli wydaje Ci się oczywisty, bo dla Ciebie oczywisty, dla klienta bywa nowością.
  2. Dopisz, co dla Twojego klienta jest naprawdę ważne przy wyborze. Czas, pewność, cena, wygoda, zaufanie. Pytaj tych, którzy już kupili, bo powody wyboru często są inne, niż zakładasz.
  3. Znajdź punkt wspólny. Wyróżnik leży tam, gdzie Twoja realna cecha spotyka się z tym, na czym zależy klientowi. Cecha, której klient nie docenia, to ciekawostka, nie USP.
  4. Przepuść kandydatów przez test z poprzedniej sekcji. Zostaw tylko te zdania, których konkurent nie powtórzy bez mijania się z prawdą.

Zanim zaczniesz, warto mieć uporządkowany obraz własnych mocnych stron i tego, co robi konkurencja. Do tego służy analiza SWOT, czyli zestawienie silnych i słabych stron firmy oraz szans i zagrożeń z zewnątrz. Robisz ją przed szukaniem USP, bo to z niej wyławiasz kandydatów na wyróżnik. Jak przeprowadzić taką analizę w małej firmie i co z nią zrobić potem, opisujemy w osobnym poradniku o analizie SWOT.

Od czego zacząć, gdy wydaje Ci się, że niczym się nie wyróżniasz?

Od rozmowy z klientami, którzy już u Ciebie kupili. Zapytaj wprost, dlaczego wybrali właśnie Ciebie i co by stracili, gdybyś zniknął. Odpowiedzi zwykle pokazują wyróżnik, którego sam nie dostrzegałeś, bo wydawał Ci się zwykłą częścią pracy. Czasem to dostępność, czasem konkretna wiedza, czasem sposób, w jaki tłumaczysz sprawy, których klient się boi. Jeśli naprawdę robisz wszystko tak samo jak inni, wyróżnikiem może stać się rzecz, którą postanowisz robić inaczej od jutra. To jednak decyzja o firmie, nie o haśle.

Przykład USP małej firmy

Prześledźmy to na przykładzie, który jest skonstruowany na potrzeby tekstu i nie opisuje konkretnej firmy. Załóżmy jednoosobowy warsztat rowerowy w mieście, w którym działa kilkanaście podobnych. Właściciel na starcie mówi o sobie „fachowy serwis rowerowy w dobrej cenie”, czyli zdanie, pod którym podpisze się każdy sąsiad z branży.

Po przejściu przez cztery kroki obraz się zmienia. W pierwszym kroku właściciel zauważa, że jako jedyny w okolicy odbiera rower spod domu klienta i odwozi go po naprawie. W drugim kroku pyta klientów i słyszy, że najbardziej bolało ich wożenie ciężkiego roweru tramwajem przez pół miasta. W trzecim kroku widzi, że jego cecha trafia dokładnie w ten ból. W czwartym kroku sprawdza test, bo większość konkurentów odbioru z domu nie oferuje i nie powtórzy tego zdania zgodnie z prawdą.

Tak powstaje USP w rodzaju „naprawiamy Twój rower bez wychodzenia z domu, bo odbieramy go i odwozimy pod drzwi”. Z tego da się potem zrobić krótszy slogan, ale sam wyróżnik jest już gotowy, konkretny i sprawdzalny. Zwróć uwagę, że nie został wymyślony. Został wyłowiony z tego, co firma i tak robiła, tylko wcześniej nikt tego nie nazwał.

Gdzie USP się kończy, a zaczyna komunikacja marki

USP to wynik pracy nad strategią, nie slogan na stronie, więc kolejnym krokiem jest przełożenie go na komunikację, słowa i spójny wizerunek. Samo nazwanie wyróżnika niczego jeszcze nie sprzedaje. Dopiero gdy przeniknie do opisów usług, do reklamy i do sposobu, w jaki mówisz o firmie, zaczyna pracować na Twoją korzyść.

Wyróżnik jest jednym z elementów szerszego planu. Nasz poradnik o strategii marketingowej wymienia USP jako jeden ze składników dobrej strategii, obok celu, grupy docelowej, kanałów i budżetu, ale nie rozkłada go na części. Ten tekst wykonuje właśnie ten jeden punkt, czyli pokazuje, jak wyróżnik nazwać. Warto więc czytać je razem, bo strategia mówi, że USP mieć trzeba, a tu masz, jak do niego dojść.

Dwie granice warto postawić wprost. Po pierwsze, to jak Twój wyróżnik ma wyglądać i brzmieć na zewnątrz, czyli nazwa, logo, kolory i ton wypowiedzi, to już budowanie marki, opisane w tekście o brandingu małej firmy. USP jest treścią, branding nadaje jej formę i spójność. Po drugie, chwytliwe hasło reklamowe to osobne rzemiosło, bliższe pisaniu tekstów niż strategii, i nie każdy wyróżnik warto zamieniać w slogan na siłę. Tutaj zatrzymujemy się na samym nazwaniu przewagi i USP, bo to fundament, bez którego reszta nie ma się na czym oprzeć.

Najczęstsze pytania o USP i przewadze konkurencyjnej

Co to jest USP?

USP to unikalna propozycja sprzedaży, czyli jedno zdanie o tym, czego klient nie dostanie u konkurencji i dlaczego ma wybrać właśnie Ciebie. Po polsku najprościej nazwać to wyróżnikiem. USP musi mieć pokrycie w realnej cesze firmy, bo bez niej jest tylko ładnym hasłem bez wartości.

Czym różni się USP od przewagi konkurencyjnej?

Przewaga konkurencyjna to realny fakt o firmie, czyli to, co robisz lepiej lub inaczej niż inni. USP to zdanie, które z tej przewagi robisz i kierujesz do klienta. Przewaga jest w firmie, USP w głowie odbiorcy. Najpierw musisz mieć przewagę, dopiero potem możesz uczciwie nazwać USP.

Czym różni się USP od propozycji wartości?

USP skupia się na tym, co Cię odróżnia, i mieści się w jednym zdaniu. Propozycja wartości jest szersza i opisuje całą obietnicę, czyli dla kogo jest oferta, jaką korzyść daje i jaki problem rozwiązuje. USP bywa najmocniejszym składnikiem propozycji wartości, ale jej nie zastępuje.

Czy slogan to to samo co USP?

Nie. USP to treść, czyli prawdziwy powód wyboru oparty na cesze firmy. Slogan to krótkie, chwytliwe hasło, które tę treść pakuje w formę łatwą do zapamiętania. Dobry slogan często wyrasta z USP, ale sam w sobie niczego nie dowodzi i bez wyróżnika pod spodem zostaje pustym dźwiękiem.

Jak sprawdzić, czy moje USP jest prawdziwe?

Włóż swoje zdanie w usta najbliższego konkurenta i sprawdź, czy mógłby je powtórzyć zgodnie z prawdą. Jeśli tak, to nie jest USP, tylko oczekiwany standard, jak „wysoka jakość” czy „indywidualne podejście”. Prawdziwy wyróżnik to taki, którego konkurent nie powie bez mijania się z prawdą.

Co zrobić, gdy wydaje mi się, że niczym się nie wyróżniam?

Zapytaj klientów, którzy już u Ciebie kupili, dlaczego wybrali właśnie Ciebie i co by stracili, gdybyś zniknął. Odpowiedzi zwykle wskazują wyróżnik, którego sam nie zauważałeś, bo był dla Ciebie codziennością. Jeśli naprawdę robisz wszystko tak samo jak inni, wyróżnikiem może stać się coś, co postanowisz robić inaczej od jutra.

O autorze: Marcin Zagórski – specjalista ds. marketingu małych firm i autor bloga DCWM (Dolnośląskie Centrum Wsparcia Marketingowego). Pisze o promocji mikro i małych firm bez dużych budżetów reklamowych, z naciskiem na to, co przedsiębiorca może zrobić samodzielnie.

Ten tekst wyjaśnia pojęcia marketingowe (USP, przewaga konkurencyjna, propozycja wartości) i podaje metodę ich nazwania. Przykład warsztatu rowerowego jest skonstruowany na potrzeby tekstu i nie opisuje konkretnej firmy. Tekst nie zawiera porady prawnej.

Kontakt: kontakt@dcwm.pl



Secured By miniOrange